Skoro jajko zjedzone , prezenty odpakowane i niektórzy mają już za sobą niedzielny obiadek. mając chwilę czasu ,czytają wpisy na blogu , spędzają czas z rodziną i podziwiają prezenty. Ja , czego w życiu bym się nie spodziewała, sama znalazłam mój prezent - niespodziankę , który był przeznaczony dla kogoś innego , ale komuś się nie spodobał... Mowa o ślicznym kundelku , którego znalazłam dziś rano. Nienawidzę osób , które w prezencie dla dziecka dają żywe zwierzątko , które czuje a dziecku (lub rodzicom) się nie podoba, więc wypad... Tak oto w moim domku znalazła się Lusia (we wtorek czeka nas wizyta u weterynarza ) mała kuleczka szczęścia:)) . Życzę wam aby wasze święta były miłe, radosne , rodzinne i prezenty żeby były udane.
Słodka Lusia ani myśli się obudzić:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz