W Pierwsze Święto byliśmy na chrzcinach , a ja pragnę Wam pokazać co sprezentowaliśmy razem z Panem N jego chcrześniaczce;). Wiadomo, że pieniązki to nie wszystko, więc postanowiliśmy dać coś jeszcze , co będzie pamiątką na długie lata:)
Tak prezentowała się całość. A teraz zobaczcie,
co owe zawiniątko w
sobie mieściło:) Pierwsze założenie było takie , że będzie to rower, ale kartka pełniła rolę tablicy rejestracyjnej, więc padło na motorower lub motor:P W prezencie wystąpili: Pani misiowa, różowy kubek niekapek (tommee tippee essentials 4m+), śliniak, koszulka z długim rękawem, skarpetki, 2 pieluchy flanelowe(jedna jednolita, druga w zdobienia), kartka z medalikiem do zawieszenia, aniloł-świeczka oraz pamiątkowy odcisk i pampersy. Myślę, że prezent bardzo funkcjonalny, ponieważ wszystko z niego się wukorzysta:)
Tak prezentowały się kwiatki:
Oczywiście jako ojciec chrzestny zobowiązany był do zorganizowania świecy, profitki i okapniaka - ale jak to roztrzepana ja nie zrobiłam zdjęcia, więc zostanie ono wstawione za tydzień:P
To by było na tyle, jeśli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie pytania w komentarzach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz