W zeszły tygodniu będąc na zakupach w Carrefour'ze szukałam blachy do tarty , kiedy ją znalazłam cieszyłam się jak dziecko i jeszcze taka atrakcyjna cena (5,99 zł) . A to wszystko przez to , że trafiłam do
Magicznego Domku i mnie wciągnęło na dobre. Przez 3 dni każdą wolną chwilę spędzałam na tym blogu. I to za jego sprawą koniecznie musiałam upiec tartę. Nie tylko do takiego działania nakusiło mnie to czytanie, zbiegło się to z jeszcze jedną rzeczą(,ale o tym w innym poście). Przepis znalazłam w internecie i postanowiłam przyrządzić tartę na niedzielny obiad. Wyszła przepyszna , wszystkim smakowało! ale to była uciecha dla mego serca i dumy. Dalej będę eksperymentować i próbować moich sił .
A tak prezentowały się składniki (nie wszystkie uwiecznione na zdjęciach):
A Tak wyglądał efekt końcowy.
MniaM!
Jeżeli jesteście ciekawi co i jak oraz pełnego przepisu, piszcie na maila:)
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz